Odpowiedz

Jadąc do Warszawy, którą trasę wybierasz?

przez Stanisławów
przez Wyszków
przez Jadów
przez Mińsk Mazowiecki
nową obwodnicą Mińska Mazowieckiego (A2)
przez Górę Kalwarię

Twój profil


Login:

Hasło:



Czemuś biedny boś głupi...

Nie da się ukryć, że czasy stawiają przed nami coraz to trudniejsze wymagania. Pracy jest mało, jak jest to za nie za duże pieniądze. W sklepach towary na półkach drożeją. Życie coraz więcej kosztuje przeciętnego Kowalskiego czy to w praktyce czy też w przenośni...

 

 

 

 

Ta słynna maksyma pokazuje, że ludzie biedni od zawsze funkcjonowali w społeczeństwie i nic nie wskazuje na to by to miało się zmienić. Biedni najczęściej wykonują najmniej lubiane i niskopłatne prace.

 

 

Cóż począć, takie czasy, a żadna praca przecież nie hańbi. Za to Ci bogatsi od tych biedniejszych nauczyli się sprytnie wykorzystywać tych drugich.

 

Da się słyszeć w mediach o nieuczciwych pracodawcach, którzy nie wypłacają wynagrodzeń swoim pracownikom, albo wypłacają ze znacznym opóźnieniem. Ale ludzie pracują nadal, bo wiedzą, że nie ma pracy i trzeba szanować tą, którą mamy. Na szczęście powstają coraz to nowe regulacje prawne, które mają karać bezdusznych chlebodawców. Ale życie pozostaje tylko życiem, a z papierkowych ustaw często nikt nic sobie nie robi.

 

Nieuczciwość pracodawców to nie tylko spóźnione pensje, albo obcinanie pracownikom części dochodów bez podania konkretnego powodu. To także wykorzystywanie trudnego położenia ludzi, którzy wiele są w stanie zrobić by pozyskać jakąkolwiek pracę. Sposób w jaki pracodawcy to robią z przykrością stwierdzam, że wszystko odbywa się w ramach prawa. Ale co  z człowieczeństwem, co z moralnością wśród takich nazwijmy to szefów?

 

Cała Polska pełna jest tego typu przypadków, o czym nie raz było głośno czy to w radiu czy w telewizji. W Węgrowie także mamy do czynienia z nieuczciwością naszych lokalnych przedsiębiorców. Jestem zbyt maluczki by odkrywać tutaj konkretne nazwiska czy nazwy instytucji, wiem tyle co inni mieszkańcy, ja jednak postanowiłem o tym napisać. Na jakiś czas przed powstaniem jeszcze www.wegrow.info rozmawiałem z pewną osobą, która żaliła mi się jak została potraktowana przez jedną z lokalnych firm zajmującą się obsługą wesel. Uważam, że historia tej dziewczyny obnaża w jakimś tam stopniu mechanizm działania możnych szefów. Szukając pracy dorywczej wpadła na ofertę pracy jako pomoc kelnerska na weselach. Pierwszy raz, jako próba oczywiście miał odbyć się bezpłatnie. Nie bierzemy kota w worku, szyderczo i z góry oznajmił szef. Nie jest w tym nic rewolucyjnego, że nieodpłatnie przechodzi się czas próby w nowej pracy. Choć ja osobiście jestem zdecydowanym przeciwnikiem takiej praktyki, być może dzieje się tak dlatego, że sam pracując w naszym mieście mój pracodawca zapłacił mi za każdą przepracowaną godzinę. Miałem zapłacone od pierwszego dnia, jak byłem jeszcze zielony i tak naprawdę słuchałem i się uczyłem. Ale to jest wzór do naśladowania, który coraz rzadziej jest stosowany przez szefów firm, wiadomo kryzys.

 

Tak więc osoba ta przepracowała 20 godzin przy obsłudze tego próbnego wesela, mianowicie od 8 rano w sobotę do 4 nad ranem w niedzielę. Jak sama przyznaje była wymęczona, ale jednocześnie cieszyła się, że próbę zaliczyła i teraz będzie już pracować za pieniądze. Radość owej osoby oparta była na rozmowie z przełożonym właśnie podczas wesela, że świetnie sobie radzi i będzie „wołana” do pomocy na kolejne wesela. Ale cóż życie pozostaje tylko życiem i trzy miesiące od próby do naszej osoby nikt się nie odezwał, tym bardziej do pomocy przy weselu nikt jej „nie wołał”.

 

To przykra, ale prawdziwa historia i dla jasności nie chodzi już tu o sprawę bezpłatnej nauki w nowej pracy. Ale o to jak Ci wielcy traktują tych maluczkich, rzekomo Ci mądrzy, Ci którym się udało odnoszą się z tymi rzekomo głupszymi, którzy by przeżyć łapią się różnych ofert pracy, często pisanych patykiem po wodzie. Niech na każdym takim weselu uczy się jedna osoba, która mimo, że dopiero wdraża się w nowe obowiązki to i tak pracuje lepiej bądź gorzej, ale pracuje. W skali roku nie dokonując skrupulatnych obliczeń możemy się domyślać, że z takiego oszustwa w białych rękawiczkach pracodawcy zostaje spora kwota pieniędzy.

 

Czasy są rzeczywiście trudne, przepisy nie pomagają przedsiębiorcom tak jak powinny, często tworzone są sztucznie napędzane przeszkody. Nie usprawiedliwia to jednak szefów, by tak traktować ludzi, którzy chcą uczciwie zarobić na siebie i swoje rodziny. Ważne by mimo nie sprzyjającym nastrojom kryzysu ekonomicznego na świecie, mimo tak dużej stopy bezrobocia, zawsze pozostać człowiekiem.

 

Autor: Adam Kisieliński

27-10-2011 Adrian Majewski

Dodaj komentarz

Kalendarz Wydarzeń

maj, 2019
PnWtŚrCzPtSbNd
293012345
6789101112
13141516171819
20212223242526
272829303112
3456789